Ryszard Kapuściński

Pisarz · Reporter · Poeta 1932–2007 Kim był? Od czego zacząć? Oś czasu

Tłumacz cywilizacji

Autor:Magda Mikołajczuk i Wiesław Molak
Źródło:Polskie Radio

Rozmawiała Magda Mikołajczuk i Wiesław Molak

Wiesław Molak: Wspominamy dziś w Sygnałach Dnia zmarłego wczoraj wieczorem króla reportażu Ryszarda Kapuścińskiego.

Mówi się o Ryszardzie Kapuścińskim, że był rzecznikiem słabych, głodnych, potrzebujących pomocy, przez całe życie zachęcał Zachód, by z większą wrażliwością zwracał się w stronę Trzeciego Świata, w stronę „tych innych”. Jest z nami Zbigniew Bauer, autor książki „Antymedialny reportaż Ryszarda Kapuścińskiego”, eseista, medioznawca z Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Dzień dobry, witamy w Sygnałach.

Zbigniew Bauer: Witam, dzień dobry.

W.M.: Jak pan przyjął tę wieczorną wiadomość?

Z.B.: Z wielkim żalem, z wielkim smutkiem, bo to jest strata także trochę osobista, moja własna. Więc bardzo smutno.

W.M.: On uwielbiał ludzi, a oni mu się odwdzięczali tym samym.

Z.B.: Tak.

W.M.: To bardzo trudno nauczyć się tak kochać ludzi, żeby później prawdę o nich napisać.

Z.B.: Myślę, że pan Ryszard… Ryszard, chyba tak o nim mogę mówić, był człowiekiem o ogromnej empatii, o tym, że on potrafił słuchać pojedynczego człowieka i potrafił słuchać świata, potrafił słuchać tych wszystkich ukrytych takich rytmów, pulsów, które w świecie są. I potrafił także przewidywać to, co w świecie być może jeszcze się odezwie, jeszcze jakiś głos tego świata dobiegnie. Wyprzedzał trochę w swoich tekstach i w tym, co mówił, wyprzedzał to, co się dzieje. Tak że to jest umiejętność nie tylko wsłuchiwania się w to, co jest, ale także w to, co będzie, a także w to, co było, to jest bardzo istotne, bo przecież był historykiem z wykształcenia, a więc doskonale słyszał świat w jego wielu wymiarach.

W.M.: Tę Jego wielkość doceniają wszystkie największe agencje światowe, czytamy o tym od rana, że był świadkiem 27 rewolucji, wydał 19 reporterskich książek, zyskał międzynarodową sławę i uznanie, ogromne uznanie na świecie. Jak pan to tłumaczy?

Z.B.: On o sobie mówił, że on jest tłumaczem, że potrafi tłumaczyć cywilizację na cywilizację, kulturę na kulturę. Na język także potrafił tłumaczyć, także te wszystkie języki ukryte, o których powiedziałem. I to jest chyba ten fenomen. Oczywiście, że to uznanie za Jego życia nie było jednoznaczne, bo w Stanach Zjednoczonych w ostatnich czasach ukazało się trochę tekstów, które były krytyczne, a także i tutaj, w Polsce też parę osób sobie pozwoliło na takie dość krytyczne uwagi o Jego twórczości. Myślę, że to wynikało po prostu z inności, te osoby, które to opisały czy mówiły, są osobami młodymi, które trochę nie dorosły do rozumienia tej twórczości. A jednocześnie wiem także z kontaktów z moimi studentami, że On był jednak wśród ludzi młodych uwielbiany i słuchano go bardzo, bardzo chętnie.

W.M.: Taki antymedialny, jak pan napisał.

Z.B.: Tak.

W.M.: Zbigniew Bauer o Ryszardzie Kapuścińskim. Dziękujemy bardzo.

Z.B.: Dziękuję również.

źródło: kapuscinski.info