Ryszard Kapuściński

Pisarz · Reporter · Poeta 1932–2007 Kim był? Od czego zacząć? Oś czasu
Tekst

Twórcze pisanie niefikcyjne

Autor: Wojciech Tochman Publikacja: Tygodnik Powszechny,dodatek do nr 5

Mija kolejny dzień bez Ryszarda Kapuścińskiego. Opuścił nas nagle, osierocił, trudno uwierzyć. Staramy się Go jeszcze tutaj zatrzymać, ze wszystkich sił złapać za rękaw. Spotykamy się, by o Nim pomówić, do mikrofonu, przed kamerą. Przygotowujemy specjalne dodatki do gazet. Drukujemy jego reportaże, fotografie. Jego uśmiech powielony w milionach egzemplarzy nie przynosi ulgi.

Mówimy: był mądry, otwarty, uważny, ciepły, życzliwy. Każdy dokłada jakąś anegdotę, jakieś osobiste wspomnienie, chwilę przeżytą wspólnie z Nim. Kto ją ma – jest szczęśliwy. Powtarzamy: odszedł wielki reporter, pisarz, myśliciel. Wielki Człowiek.

A Pan Ryszard na to patrzy – kiedy w to wierzę, jest mi chyba łatwiej – i pewnie cieszy się, że nikt Go teraz nie widzi. Bo, w swej skromności, chyba jest zakłopotany: „Świat mnie ceni bardziej niż ja sam siebie, nie tylko za to, co piszę, ale za to jaki jestem".

Ktoś mówi: to, co On pisał, już nie było reportażem, to była literatura. Myślę, że Kapuściński wdałby się w polemikę z tym sądem. Bo czy reportaż nie może być literaturą? Czy reportaż traci swoją naturę i tożsamość tylko dlatego, że jest dobry, wybitny, że jego autor dba o formę i język?

Zajrzyjmy do „Lapidariów":

– „Reportaże różnią się poziomem (co oczywiste) i przeznaczeniem. Może być reportaż gazetowy, doraźny, rodzaj »zbeletryzowanej informacji«. Ale są też reportaże bardziej ambitne – literackie, socjologizujące, antropologiczne".

– „Reportaż, jako gatunek pisarski, przechodzi ewolucję od dziennikarstwa do literatury".

– „Collage, symbioza: reportaż często czerpie dziś z technik charakterystycznych dla powieści czy opowiadania, a tzw. literatura piękna sięga do zdobyczy reportażu".

– „Zwykle staram się pisać krótkimi zdaniami, gdyż one stwarzają tempo i ruch. Są szybkie i dają prozie jasność".

– „Styl musi być odpowiedni do przedmiotu. Opis bezmiernie szerokiego, rozległego rosyjskiego krajobrazu wymagał długich zdań".

– „Syberyjski mróz trzeba opisywać inaczej niż żar pustyni".

– „W 1966 [Truman Capote] drukuje »Z zimną krwią«. To przełomowe wydarzenie w światowym reportażu, powstanie »powieści dziennikarskiej«".

– „»Reportaż jest gatunkiem literackim, który może stać się jedną z najważniejszych form literatury« – Jean Paul Sartre".

– „Oczywiście dotyczy to reportażu wysokiej, artystycznej klasy (co Francuzi nazywają – le grand reportage). Doraźny, ulotny, pobieżny reportaż po prostu znika".

Reportaż nie doczekał się w Polsce profesjonalnej krytyki. Krytycy literaccy wydają się wobec reportażu bezradni, mają z nim kłopot. Uważają dokument za gatunek podrzędny wobec zmyślenia i fikcji. Udają, że nie widzą, jak Kapuściński całym swym dorobkiem gra im na nosie. Bo udowodnił, że reportaż może być wielką literaturą, wciąż pozostając reportażem. Jesteśmy mu za to wdzięczni.

źródło: kapuscinski.info