Ryszard Kapuściński

Pisarz · Reporter · Poeta 1932–2007 Kim był? Od czego zacząć? Oś czasu

Cesarz reportażu, świadek rewolucji

Autor:Paulina Miernik
Źródło:Polskie Radio

Nim Herodot wyruszył w dalszą podróż, wspinając się po skalistych ścieżkach, płynąc statkiem po morzu, jadąc koniem po bezdrożach Azji, nim trafi do nieufnych Scytów, odkryje cuda Babilonu i zbada tajemnice Nilu, nim pozna sto innych miejsc i ujrzy sto niepojętych rzeczy, pojawi się na chwilę w wykładzie o starożytnej Grecji(…)” pisał Ryszard Kapuściński.

Dziś z powodzeniem starożytne imię z tego fragmentu możemy zamienić na imię autora tekstu, a wykład o starożytnej Grecji na jakikolwiek wykład historii współczesnej czy dziennikarstwa. Tyle tylko, że nie będzie to już tekst Kapuścińskiego – króla reportażu, Polaka, podróżnika, świadka 27 rewolucji. A więcej nowych tekstów autora już nie przeczytamy. Odszedł, w marcu ukończyłby 75 lat, zostawił po sobie reportaże, powieści, a także tomik poezji.

Był pisarzem między totalitaryzmami, a może mimo totalitaryzmów. Z jednej strony w latach 1953 - 1981 należał do PZPR i przyjaźnił się z Che Guevarą i Salvadorem Allende, z drugiej w zaś w powieści Imperium podjął się krytyki Związku Radzieckiego. Na jej pierwszych kartach przywołuje słowa Wasilija Grossmana „Rosja wiele widziała w ciągu tysiąca lat swoich dziejów. Jednego tylko nie widziała Rosja przez tysiąc lat – wolności”. Książki Kapuścińskiego były tłumaczone na dziesiątki języków, Imperium nigdy nie doczekało się wydania rosyjskiego.

Nazywany tłumaczem kultur, pisał tylko o tym co widział i przeżył. A przeżył wiele. Doceniony jeszcze przed maturą przez Sztandar Młodych, podróże zaczął od Pekinu, gdzie został wysłany przez redakcję Sztandaru…, potem Kongo i cała Afryka, wyzwania zaprowadziły go również na Kaukaz i do innych republik byłego ZSRR, Ameryki Południowej – Chile, Brazylia, Meksyk i tysięcy innych miejsc. Gdziekolwiek był zawsze starał się zrozumieć Innego, nie oceniać, a przede wszystkim szanować.

Laureat dziesiątek nagród m.in. nagrody PEN-Clubu, „Polityki”, z którą współpracował, „Odry”, wydawnictwa „Znak” i wielu innych, odznaczony tytułem doktora honoris causa Uniwersytetów Śląskiego, Wrocławskiego, Jagiellońskiego, Gdańskiego, Barcelońskiego, Sofijskiego, wymieniany wśród kandydatów do literackiej nagrody Nobla.

Teraz zostają nam Podróże z Herodotem i wycieczki po Imperium, ślady Afryki w Hebanie – Afryki, która – jak pisał Kapuściński – nie istnieje. Koło życia zabrało światu tłumacza, cesarza reportażu… nie pozwólmy aby przestał istnieć.

źródło: kapuscinski.info