Ryszard Kapuściński

Pisarz · Reporter · Poeta 1932–2007 Kim był? Od czego zacząć? Oś czasu

Alicja - godna partnerka Kapuścińskiego

Autor:Wiktor Osiatyński Źródło:Gazeta Wyborcza

W 1951 roku Ryszard Kapuściński studiował na pierwszym roku historii na UW. Kiedyś stanął naprzeciw grupy koleżanek, z których jedna paliła papierosa. Rysiek spojrzał na nią i przecząco pokiwał głową. Alicja wyrzuciła niedopałek; to był jej ostatni papieros w życiu. Niedługo potem wzięli ślub, a później urodziła się im córka, Zofia.

W następnym roku mama Ryszarda doznała wylewu krwi do mózgu. Ryszard nabrał wtedy podziwu dla medycyny ratunkowej i namówił żonę, by zamieniła historię na medycynę, o czym zresztą sama wcześniej marzyła. Po studiach Alicja Kapuścińska pracowała w Szpitalu Dziecięcym na ul. Działdowskiej w Warszawie. Specjalizowała się w celiakii. Jest to zaburzenie wchłaniania glutenu, czyli białka zbóż. U dzieci z celiakią uszkodzone jelita przestają wchłaniać jedzenie. Chorobę rozpoznawano po tym, że dzieci chudły i miały wzdęty brzuch.

By pozwolić dzieciom na prawidłowy rozwój, trzeba było wykryć przeciwciała na celiakię. Dokonał tego w latach 80. zespół kierowany przez profesora Tadeusza Chorzelskiego z Kliniki Dermatologii AM. Odtąd można było rozpoznać chorobę, badając krew, zanim jeszcze jelita uległy zniszczeniu. Alicja Kapuścińska była członkinią tego zespołu, przedstawiała wyniki badań klinicznych na międzynarodowych konferencjach w Tampere, w Brukseli i w Budapeszcie. W 1988 roku obroniła pracę doktorską właśnie na temat celiakii, otrzymała za nią nagrodę ministra zdrowia.

Trzy lata później, zmęczona nocnymi dyżurami w szpitalu, przeszła na przedwczesną emeryturę. Chciała częściej jeździć do córki i wnuka w Kanadzie albo do ukochanego domku na działce w Woli Chodkowskiej. Ale plany te zmieniła światowa kariera męża. Kariera pisarza to nie tylko splendor, bankiety i nagrody. Za każdym nowym wydaniem stoją wydawcy i agenci, dziesiątki listów, negocjacji i rozmów, a później obliczanie honorariów i tantiem, podatków do zapłacenia - za granicą i w kraju. Stanisław Lem, który jako pierwszy polski pisarz odniósł zagraniczny sukces, do końca życia narzekał, że sukces ten bardzo utrudnił mu spokojną pracę pisarską.

Ryszard Kapuściński nie musiał uczyć się przepisów podatkowych, wyszukiwania połączeń lotniczych, kupowania biletów i dziesiątek innych umiejętności życiowych, których zapewne nigdy zresztą by się nie nauczył, a nawet jeśli - to ogromnym kosztem, za cenę własnej twórczości. Obowiązki te wzięła na siebie Alicja. Najpierw łączyła je z pracą lekarza, a później poświęciła się jej całkowicie. Nigdy na to nie narzekała, przeciwnie, traktowała nowe zadania jako nowe wyzwanie. Nigdy też nie pociągał ją blask kamer, nawet gdy Ryszard szedł odbierać nagrody, doktoraty czy inne wyróżnienia, większość uroczystości pani Alicja oglądała w telewizji.

Ryszard gromadził tysiące książek, które przywoził z podróży i kupował bez opamiętania, bo może kiedyś będzie musiał coś w nich sprawdzić. W mieszkanku na ulicy Pustoła na Woli wypełniały one wszystkie ściany, podłogi, stoły, meble. Dopiero gdy przenieśli się na Kolonię Staszica, ich mieszkanie zaczęło przypominać dom, a stosy książek zajmowały każdy skrawek pracowni urządzonej na poddaszu. Tam właśnie Ryszard przeważnie spotykał się z dziennikarzami i znajomymi. Czasem jednak rozmawialiśmy w mieszkaniu, razem z Alicją. I wtedy stawało się widoczne, że nie była ona tylko asystentką i agentką wielkiego pisarza, ale jego równorzędną partnerką - w rozmowie o świecie, w komentowaniu wydarzeń, w stawianiu pytań, w dzieleniu się lekturami i przemyśleniami. I było oczywiste, że jego talent znalazł środowisko życiowe, w którym mógł kwitnąć.

źródło: kapuscinski.info