Gdyby cała Afryka. Polskie wydania i ISBN.
Poniżej znajduje się robocze zestawienie polskich wydań książki “Gdyby cała Afryka” Ryszarda Kapuścińskiego. Zachowuję dane o nakładach obecne już w repozytorium, a numery ISBN podaję wyłącznie tam, gdzie dałoby się je potwierdzić w stabilnych źródłach bibliograficznych lub księgarskich.
Wydania polskie
Wydanie I
Rok wydania: 1969
Wydawca: Czytelnik
Nakład: 8 000 egzemplarzy
ISBN: brak potwierdzonego numeru
Wydanie II
Rok wydania: 1971
Nakład: 15 000 egzemplarzy
Uwagi: mapa Afryki z 1967 roku
ISBN: brak potwierdzonego numeru
Wydanie III
Rok wydania: 2011
Wydawca: Agora SA
Nakład: numer wymaga dalszego potwierdzenia
ISBN: numer wymaga dalszego potwierdzenia
Spis treści
1. Ożenek i wolność. 2. Prezydent sonduje przyszłość. 3. Ptaki o jednej nodze. 4. Parlament Tanganiki w sprawie alimentów. 5. Afryka przy okrągłym stole. 6. Rodezja, Nkomo i Sithole. 7. Mau Mau wychodzi z lasu. 8. Będziemy pławić konie we krwi. 9. Abbud przychodzi i odchodzi. 10. Algieria zakrywa twarz. 11. Spór o sędziego zakończony upadkiem rządu. 12. W dużej babuszce - mniejsza babuszka. 13. Czy obejrzałeś króla? 14. Nigeria w dniach przewrotu. 15. O rewolucji afrykańskiej.
Reportaż “Algieria zakrywa twarz.” został napisany pierwotnie dla Redakcji Zagranicznej PAP pod tytułem “Przewrót algierski”.
Wstęp do książki
“Zebrane w tej książce reportaże stanowią relacje z moich wędrówek afrykańskich. W Afryce nie szukałem przygód, nie polowałem na słonie i nie kopałem diamentów. Byłem korespondentem Polskiej Agencji Prasowej i miałem pisać o tym, co tam na miejscu zasłyszałem lub zobaczyłem, o tym co się tam działo. A działo się wtedy wiele. Spędziłem w Afryce blisko sześć lat w jej najbardziej burzliwym i niespokojnym okresie, zresztą pełnym dobrych - choć czasem za łatwych - nadziei. Był to przełom dwóch epok - kończył się kolonializm, zaczynała się niepodległość. Tę zmianę rzeczywistości, ten przewrót, tę rewolucje starałem się opisywać. Tak powstały reportaże. Nie pisałem ich z myślą o książce. Nawet z myślą o druku. W latach, kiedy robiłem te zapiski, szereg zawartych w nich poglądów należało do wielce dyskusyjnych, żeby nie powiedzieć - heretyckich. Ale zależało mi na jednym - napisać, jak to było naprawdę, bo to przecież jest ambicją, ambicją braci reporterskiej”.
Dziś ostrza tamtych sporów przytępiały, wojna się skończyła i książka ta jest już po trosze historią. Część jej bohaterów - odeszła, niektórzy - zginęli. Alę ci, których już nie ma, byli jeszcze wczoraj i kształtowali rzeczywistość Afryki taką, jaką jest ona dzisiaj. Nkrumah, Ben Bella, Kasavubu i Balewa - minęli, ale to były wielkie nazwiska Afryki, które będą zapamiętane. W tych reportażach pokazuję ich takimi, jakimi znałem ich z bliska.
Jest to książka przygód, ale przygód politycznych.
W Afryce pasjonowała mnie egzotyka życia politycznego. Najbardziej zajmowało mnie to, w jaki sposób tradycje lokalne, obyczaj, środowisko - wpływają na styl polityki, jak deformują jej mechanizmy i kształtują jej nowe formy. Ten styk obyczaju i polityki, wzajemne oddziaływanie obu dziedzin życia na siebie - jakiż to świetny obiekt obserwacji.
Tom ten to luźny wybór reportaży, nic więcej. Niektóre z nich opisują różne historie, jakie zdarzyło mi się widzieć. W innych próbuje wyjaśnić kilka spraw. Chciałem pokazać parę scen afrykańskiego dramatu, którego pocztu nie oglądałem i który może nie będzie miał końca, parę scen przygodnie obejrzanych i przygodnie tutaj zebranych. Nie starem się niczego uaktualniać, bo to zadanie beznadziejne: sztuka będzie toczyć się dalej i - na dobra sprawę - każdego tego typu książka powinna kończyć się dopiskiem: ciąg dalszy nastąpi. Prosiłem Wydawnictwo, aby pozwoliło mi zachować taką kolejność reportaży, w jakiej były one pisane. Trochę dlatego, żeby być w zgodzie z historycznym porządkiem zdarzeń, o których mowa, ale również aby pokazać jak przybysz z innego świata, wchodzi w Afrykę: najpierw widzi rzeczy, które go dziwią i trochę bawią, a potem - potem zaczyna się zastanawiać.
Jednak Afryka - raz zabawna, raz groźna, raz smutna, raz niepojęta - była zawsze autentyczna, nie powtarzalna, była zawsze sobą. Afryka ma swój styl, swój klimat, swoją+ indywidualność, która wciąga, przykuwa, fascynuje.
I nawet po latach nie można się od tego uwolnić.
Listopad 1968
Gdzie kupić najtaniej?
oferty BUY.BOXźródło: kapuscinski.info
