„Zasada pilota” ,recenzja „Lapidarium III”

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
Autor: Krzysztof Masłoń
źródło: Rzeczypospolita nr 115/1997
data publikacji: 1997-05-01
——————————————————————–

W kawiarni Czytelnika w Warszawie odbyła się promocja „Lapidarium III” Ryszarda Kapuścińskiego. O najnowszej książce autora mówili Henryk Chłystowski i Michał Cichy, a jej fragmenty czytał Gustaw Holubek.

W tym roku Czytelnik wyda jeszcze tom, na który złożą się wszystkie trzy „Lapidaria”. Czy powstaną następne?

– „Lapidarium III” kończę trylogię, zamykając całość ok. 560-stronicową, to obszerny tom zapisków o wszystkim: życiu, świecie, planecie – powiedział Kapuściński. – Ta książka nie ma jednak końca. Niewykluczone, że wrócę do tych notatek, na razie jednak chciałbym do końca roku uporać się z książką sumującą moje doświadczenie z Afryką.

Kapuściński mówił o dwóch strategiach ludzi piszących. Jedni kontynuują pisanie historii, jak to robiono w ciągu ostatnich dwustu lat, piszą prozę jaką odnajdujemy dziś w serialach telewizyjnych. Drugich – jak jego właśnie – zaskakuje ogrom przemian świata. Ten świat oplątany został siecią łączności, przezywa rewolucję elektroniczną. Tylko z faktu, że niby więcej wiemy, niewiele się zmienia dla nas, nasze życie nie staje się jakościowo lepsze. Zmienia się technika, takim samym pozostaje życie i ból człowieka. „Lapidarium” jest próba wstępnego zdefiniowania tego nowego świata.

-Książka ta – powiedział Michał Cichy – jest zbiorem drobiazgów, ułamków, reportaży pisarskich, wrażeń z lektury, myśli.

Kapuściński zaakcentował swa tezę o zakończeniu XX wieku, najkrótszego w dziejach, gdyż wyznaczonego datami 1914 (wybuch I wojny światowej) i 1989 (upadek komunizmu). Noego stulecia, które traw już od kilku lat nie umiemy jeszcze nazwać, odczytać, zdefiniować.

Odpowiadając na pytania dotyczące Afryki, Kapuściński powiedział m.in.: -Tam nastąpiła zmiana warty. Runął dawny porządek będący wynikiem podziału kontynentu przez Anglię, Francję, Portugalię. Afryka znalazła się w nowej strefie wpływów – amerykańskiej. Politycznie i finansowo zdominowały ją Stany Zjednoczone, ekonomicznie, zwłaszcza w sensie handlowym – Chiny i daleka Azja, zalewając kontynent towarem, który można nabyć za jednego dolara.

-Zmienia się Afryka, zmienia się cały świat. Od pięciuset lat, od wypraw hiszpańskich i portugalskich, nie było w czasach nowożytnych sytuacji, by jedno mocarstwo podporządkowało sobie wszystkich.

Potężna Ameryka na jednak dwa problemy: Chiny, które od 20 lat przeżywają niezwykły rozwój, przy czym zachowują swoją tożsamość, wewnętrzną spójność, a z wielu regionów świata wypierają język angielski. W Sri Lance, Singapurze, Malezji mówi się po mandaryńsku. Drugie zagrożenie dla Ameryki, to islam – jedyna cywilizacja nie poddająca się wpływom amerykańskiej kultury, mająca miliard wyznawców na wszystkich kontynentach, włącznie z europejskim i amerykańskim.

Niepewni, nie znając przyszłości usiłujemy zakotwić się w przeszłości. Tylko, że pamięć staje się wielką przepaścią: „Coś tam majaczy na dnie. Jakieś drobiny. Punkty. Drgania. Gdzieniegdzie. Zniekształcone. Zamazane. Nieczytelne”.

Do naszych zachowań przeniknął obyczaj telewizyjny, wszędzie wkrada się zasada pilota. Autor „Lapidarium III” opowiada historię 17-letniego chłopaka ze Stanów, który spędzając wakacje w Warszawie, nie wiedział nawet gdzie jest. Po przyjeździe do kolejnego miasta siada w pokoju hotelowym i włącza CNN. Wszystko dla niego jest równie ważne. Warszawa, w której był dwa miesiące, nie zaistniała dla niego. Nie było jej w CNN. Czy dla ludzi przyszłości nie będzie już podziału naprawdę lub zło, lecz na to, co było, a czego nie było w telewizji?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*