Roman Pawłowski o albumie „Z Afryki”

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
Autor: Ryszard Kapuściński
źródło: Gazeta Wyborcza
data publikacji: 2000-10-19

Kapuścińskiego znaliśmy dotąd jako mistrza literackiego reportażu. Na frankfurckich targach Kapuściński zadebiutował jako fotografik. Zaprezentowany w środę debiutancki album reportera zawiera fotografie z podróży do Afryki, dokąd jeździ od 1957 roku.

Afryka widziana przez obiektyw Kapuścińskiego to kontynent biednych, ale dumnych ludzi, którzy walczą z przeciwnościami losu, wzbudzając podziw, nie tylko współczucie. Obskurny barak na drodze w Kongu z dumnym szyldem „Hotel”, sprzedawca warzyw przy drodze do Kampali, z głową otoczoną wieńcem z marchewek niczym koroną, zatłoczone bazary, szkoły w cieniu drzew to okruchy codziennego życia, które fascynują odmiennością. Afrykę wojenną, zmilitaryzowaną widać na kilkunastu czarno-białych, reporterskich zdjęciach z Angoli, Liberii i Konga. Najbardziej wstrząsającym obrazem tego cyklu jest fotografia kilkuletnich dzieci przebranych w wojskowe uniformy. „Z Afryki” to nie tylko debiut fotograficzny Kapuścińskiego, to przede wszystkim doskonała ilustracja do „Hebanu”, reporterskiego portretu Afryki. Roman Pawłowski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*