LIST DO „KAPUMANIAKÓW”

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Szanowni Państwo, drodzy czytelnicy i pasjonaci twórczości Ryszarda Kapuścińskiego i czytelnicy strony Kapuściński.info. Z niemałą tremą, ale i nadzieją zwracam się do Was z moją książką Mikrocałości, której kanwą, spoiwem jest zapis przygody intelektualnej, jaką po 23 stycznia 2007 roku miałem przyjemność przeżyć (i nadal się ona dzieje) z twórczością i postacią Ryszarda Kapuścińskiego.

Ufam, że podobne patrzenie na świat i pokrewna wrażliwość sprawią, że moja książka stanie się dla Was zrozumiałą i wartościową. Ciekawym może być też skonfrontowanie, porównanie Waszych przeżyć z tym, co ja zanotowałem, zainspirowany tekstami Mistrza. Osobną wartością Mikrocałości może okazać się dla Was zapis mojej wizyty w październiku 2009 roku w mieszkaniu i słynnej pracowni przy ulicy Prokuratorskiej w Warszawie i co najmniej kilka, może anegdotycznych, ale ważnych i bardzo interesujących szczegółów z życia Alicji i Ryszarda Kapuścińskich, o których nie mieliście bodaj wcześniej okazji przeczytać.

Drugą, bardzo ważną część niniejszego listu chciałbym poświęcić podziękowaniom życzliwym ludziom, jakich spotkałem na tej drodze, bez których nie mogłyby powstać i ukazać się Mikrocałości.

Przede wszystkim dziękuję fantastycznej i niezapomnianej pani Alicji Kapuścińskiej, która bodaj jako pierwsza, już wiosną 2009 roku, czytała fragmenty dzisiejszej książki i zawsze była mi bardzo życzliwa. Skalę jej dobroci i przychylności  jeszcze mocniej uświadomiłem sobie w ostatnim roku, w okresie walki o wydanie Mikrocałości i nie zawsze fortunnych zetknięć z tak zwaną branżą. To było ogromne szczęście zwrócić się swego czasu do Pani Alicji.

Pragnę przy tym podkreślić i uświadomić Wam wszystkim ogrom przedsięwzięć, których z osobna wprost nie sposób przytoczyć, a które od „A” do „Z” pani Alicja zrealizowała w minionych sześciu latach. Wypełniła tym samym testament męża bodaj daleko w ponad stu procentach i to dzięki Alicji Kapuścińskiej dzieło i pamięć męża zostały zabezpieczone na dziesięciolecia. Mam nadzieję, że ktoś z decydentów to zauważy i uhonoruje.

Dziękuję Piotrowi Goszczyckiemu z Grupy Poetyckiej WARS, redaktorowi tomu,  z którym przez miniony rok wspólnie koordynowaliśmy cały projekt, walczyliśmy ramię w ramię o tę książkę i którego wkład pracy jest nieoceniony. Bez Piotra po prostu Mikrocałości nie ukazałyby się, a już na pewno nie w takim kształcie.

Dziękuję Jerzemu Granowskiemu, również z WARS-u, autorowi okładki, za życzliwość, pracę i wiarę w moją książkę. Identyczne podziękowania kieruję do Irminy Kosmali – redaktor naczelnej Kuźni Literackiej z Gniezna, autorki wspaniałego nie tylko moim zdaniem wstępu, a także do Małgorzaty Mitukiewicz z e-Pisarz.org, która jako jedna z pierwszych wierzyła w moją książkę i bardzo zachęcała mnie do publikacji.

Dziękuję ludziom z Wydawnictwa Komograf za życzliwą obsługę i podejście.

Dziękuję Antykwariatowi Warszawskiemu za okazanie zaufania i podjęcie się sprzedaży mojej książki.

Wreszcie przekazuję gorące podziękowania dla  pana Macieja Skórczewskiego z Kapuściński.info, który tak wiele mi zaoferował, najpierw, od początku mojego zainteresowania Ryszardem Kapuścińskim, za pośrednictwem wprost fenomenalnych treści, zawartych na stronie,  z której tyle się dowiedziałem i bez której byłoby mi o wiele trudniej uchwycić klimat i napisać Mikrocałości, a potem już bezpośrednio, odpowiadając na moją prośbę,  oferując mi pomoc w ramach czegoś więcej niż tak zwany patronat medialny.

Dziękuję Wam wszystkim z całego serca.

 

Sławomir Jankowski

 

 

Rypin, 24 października 2012

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*