Ryszard Kapuściński - pisarz, reporter, poeta.

Chciał zrozumieć nasz świat

Autor: Artur Domosławski
źródło: Gazeta Wyborcza
data publikacji: 2007-01-24

Marucha Pachon*: – O Boże! Niech pan powie, że to nieprawda!… Jestem zdruzgotana. To niepowetowana strata dla literatury i dziennikarstwa na całym świecie. Kochał dziennikarstwo, kochał ludzi i świat, który tak mądrze opisywał. Wiem, że kochał być w podróży, zawsze skupiony na zadaniu i zawsze dostrzegający przede wszystkim ludzi, których spotykał. Sama tego doświadczyłam, gdy kilka lat temu gościliśmy go w Bogocie. Wywarł wrażenie swoim skromnym zachowaniem i osobistą mądrością. A musi pan wiedzieć, że on jest tu wielbiony jak żaden inny dziennikarz zachodni. Nie ma w tym, co mówię, ani trochę przesady.

Artur Domoslawski: Co go czyniło tak wyjątkowym dla publiczności w Kolumbii, w ogóle w świecie iberyjskim?

– To, że chciał naprawdę zrozumieć nasz świat. I rozumiał go. Nie miał w sobie nic z arogancji wielu dziennikarzy z Zachodu. Miał niesamowitą empatię i współczucie, szczególnie dla ludzi skrzywdzonych, którzy byli bohaterami jego książek. I te jego uczucia czuło się w każdym słowie. Dzięki swojemu nastawieniu doskonale rozumiał konflikty, które opisywał. To, co pisał, było połączeniem realizmu, czasem bardzo brutalnego, i poezji. Tak, Kapuściński był poetą.

Wiem, że były plany zaproszenia Kapuścińskiego do Kolumbii na dłuższy czas. Opowie Pani, co to był za pomysł?

– To była moja idea i moich współpracowników z Instytutu Luisa Carlosa Galana [Galan był kandydatem na prezydenta Kolumbii w 1989 r. zamordowanym przez narkobarona Pablo Escobara]. Zastanawialiśmy się, jak go przekonać, żeby zechciał przyjechać do Kolumbii chociaż na pół roku i przez ten czas obserwować naszą wojnę domową. Liczyliśmy, że napisze potem książkę na ten temat – książkę, dzięki której lepiej umielibyśmy zrozumieć samych siebie. Nie udało się. Żałuję, że nigdy już tej książki dla nas nie napisze, a my nie dowiemy się czegoś ważnego o sobie – czegoś, czego nie dostrzegamy.

* Marucha Pachon jest słynną kolumbijską dziennikarką, bohaterką powieści reportażu Gabriela Garcii Marqueza „Raport z pewnego porwania”; jest dyrektorką Instytutu Galana w Bogocie, który zajmuje się m.in. promowaniem demokracji i praw człowieka