Cesarz – czyli pamflet totalitaryzmu, recenzja książki „Cesarz”

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
Autor: Maciej Skórczewski
data publikacji: 2000-02-01

Etiopia, połowa lat siedemdziesątych. Noc, cisza, w powietrzu wyczuwa się napięcie i strach. Gdzieś w najdalszym zakątku Addis Adebie, w najcichszym domu, w głębokiej konspiracji rozpoczyna się wywiad, a raczej długi monolog świadków. Ludzi, którzy za to co robili w przeszłości, skazani są na ciągłe ukrywanie się. Na zewnątrz postępuje rewolucja. Kraj opanowuje wojna domowa, toczy się walka o władzę. Zdecydowaną przewagę uzyskuje zbuntowana armia, armia która do niedawna służyła wiernie swemu władcy – cesarzowi Etiopii , Hajle Sellasje I. Jest rok 1975, burza uspokaja się , rozpoczyna się druga wojna, wojna, w której zwycięzcy polują na przegranych, wojna w której zabija nie technika, lecz „zwykły” siąsiedzki donos. W takich konspiracyjnych warunkach poznajemy ludzi, którzy do niedawna służyli najwyższej władzy w Etiopii – cesarzowi Hajle Sellasje I. Tak rozpoczyna się kolejna i jedna z najlepszych książek Ryszarda Kapuścińskiego pt. „Cesarz”. Książka, która powszechnie zostaje uznana za pamflet totalitaryzmu.

Pierwsze wypowiedzi są wręcz absurdalne i śmieszne. Poznajemy ludzi, którzy przez kilkanaście lat swojego życia pełnili „zaszczytne” stanowisko w świcie najjaśniejszego pana. Jest więc człowiek, którego jedynym – ale jakże ważnym zjęciem było podkładanie poduszek pod nogi cesarza. Drugi zajmował się wyłącznie ścieraniem tego , co zostawił po sobie pies władcy. Następny bardzo dumnie wypowiadał się o swoim zajęciu, polegającym na otwieraniu drzwi cesarzowi. Wszystkie osoby mówią o swoich zajęciach z prawdziwą dumą i zadowoleniem. Czytelnik popada w pewien rodzaj zdziwienia, wręcz absurdu. Z coraz większym zdziwieniem spostrzegamy, że postać cesarza i jego otoczenia nie są „literacką fikcją” . Wręcz przeciwnie. Kapuściński w mistrzowski sposób zbiera i łączy krótki i często nieistotne szczegóły z życia cesarza. Z tych strzępów przeszłości wyłania się nam nieco ironiczny obraz cesarza – władcy absolutnego.

Szczegóły z życia Hajle Sellasje, przedstawiają go jako człowieka na pierwszy rzut oka ekscentrycznego. Kapuściński skupia się na tym , co zawsze interesuje ludzi w opisie prawdziwego króla i władcy, a więc jego kaprysy, maniery, bogactwa. Władca Etiopii posiadał ściśle określony plan dnia, którego starannie przestrzegał od 44 lat. Dzień zaczynał jak zwykle od starannego wysłuchania donosów. Rzecz niby błaha – lecz w takim kraju jak Etiopia niezwykle ważna. Noc jest najgorszą porą dnia cesarza. Wtedy, kiedy śpi nie ma wpływu na to, co dzieje się w państwie. Sen cesarza jest dobrą porą dla spiskowców i zamachów stanu. Dzięki swoim szpiegom doskonale ocenia sytuację. Jest nieufny i zamknięty w sobie. Nikt nie potrafi zgadnąć , o czym myśli władca Etiopii. Wszelkie, nawet najdrobniejsze szczegóły z życia kraju muszą być zaopiniowane przez cesarza. Potrafił być przy tym niezwykle skrupulatny (domagał się raportów z każdej transakcji powyżej 10 dolarów). Mimo wielu dziwactw, rządził w swoim odczuciu sprawnie i rozważnie. Niestety , otoczenie cesarza okazuje się podstępne i fałszywe. Wkrótce, to ono miało stać się główną przyczyną upadku władcy Etiopii.

Początkowy opis cesarza oraz tryb i sposób rządzenia krajem jest celowym zabiegiem autora. Kapuściński przedstawia cesarza w sposób ironiczny i groteskowy. Czytelnik szybko oswaja się z postacią Hajle Sellasje. Czasami wydaje się wręcz sympatyczna. Kapuściński stara się przedstawić cesarza , jako samotnego wojownika, który wytrwale z właściwą sobie czcią i powagą stara się zmienić kraj, w którym rządzi. Autor początkowo przedstawia ekscentryka, człowieka oryginalnego, pozbawionego uczuć, w którym forma bierze górę nad rozsądkiem. Zabieg Kapuścińskiego spełnia swoją rolę. Zeznania świadków często wywołują uśmiech, a niekiedy zdziwienie. Żal nam otoczenia, a przede wszystkim narodu etiopskiego zniewolonego przez swojego władcę. W tym, wydawałoby się kluczowym momencie, Kapuściński rozpoczyna opisywać i przedstawiać nam rządy cesarza. Okazuje się, że Hajle Sellasje to idealny władca. Cesarz to wielki mąż stanu, jest dobry dla ludu (rozdaje swoje bogactwo). Hajle Sellasje buduje okazałe pałace, sprowadza inżynierów z dalekiej Europy, pragnie zbudować nowoczesną Etiopę, wyspę cywilizacji i bogactwa na biednym kontynencie Afryki. Zmienia prawa obyczajowe na nowe – cywilizowane. Wydaje pierwsze gazety, otwiera pierwszy bank, wprowadza elektryczność, likwiduje handel niewolnikami, tworzy pocztę, sprowadza najnowocześniejsze cuda techniki, które nie były dotychczas znane w Etiopii (samochody i samoloty). W końcu stawia na edukację młodzieży, powołuje pierwszy uniwersytet, za własne pieniądze wysyła studentów za granicę. Wszystko to buduje jak najbardziej pozytywny obraz cesarza. Jednak władca posiada istotną wadę – jest człowiekiem niezwykle rozrzutnym. Choć oficjalnie stoi na straży każdej , nawet najmniejszej transakcji, to pomimo ogromnego zacofania gospodarczego Etiopii, wydaje potężne kwoty na swoje utrzymanie i reprezentację. Buduje pałace i zamki, w których przebywa tylko jeden dzień w roku. Wszystko to przypomina wyspy skarbów zatopione w beznadziejnej biedzie społeczeństwa. Wkrótce utopia i sielanka zostaje zakłócona przez drobne incydenty i nieporozumienia. Do głosu dochodzi druga siła e Etiopii – służba cesarza. Zaczynamy wnikać w zawiłe tryby państwa autorytarnego.

Jak naprawdę wygląda aparat władzy w Etipoii ? Lektura „Cesarza” zaczyna wkraczać w swoją decydującą i najważniejszą fazę. Dzięki nieco chaotycznym zaznaniom świadków sami demaskujemy oblicze cesarza. Zaczynamy bezpośrednio poznawać ludzi, czujemy ich strach i respekt przed władzą. Hajle Sellasje był człowiekiem nieufnym i skrytym. Pragnął otoczyć się ludźmi, którzy będą przede wszystkim lojalni i wierni. Warto zauważyć tu, że obawy cesarza są w pełni uzasadnione. On sam skorzystał z chwili nieuwagi i słabości swojego poprzednika, by w roku 1916 za pomocą ambasad zachodnich dokonać zamachu stanu, usuwając legalnego następcę tronu Lydża Ijasu. Hajle Sellasje był człowiekiem spokojnym i pokojowym. Jedyną jego wadą był wręcz chorobliwy lęk przed zdradą i spiskiem. Dlatego pierwszą i najważniejszą zmianą jaką wprowadził po objęciu władzy, było utworzenie ogólnonarodowej „siatki” szpiegów. Etiopia za rządów cesarza była państwem w połowie zamieszkałym przez szpiegów i donosicieli. Nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Często ludzie znikali lub ginęli w tajemniczych okolicznościach. Każdy Etiopczyk, widząc coś niepokojącego miał prawo i obowiązek donieść o tym samemu cesarzowi.

Bezpośrednie otoczenie cesarza, to ludzie zaufani, ale nie do końca pewni. Okazuje się ,że cesarz i na to znalazł sposób. Otóż Hajle Selasje płacił za lojalność. Okazuje się , że w tak biednym kraju jak Etiopia, jedynym celem w życiu jest osiągnięcie bogactwa. Cesarz hojnie wynagradzał każdą, nawet „najmniejszą” lojalność. Szeroko stosował awanse. Często dochodziło do sytuacji, w której człowiek zupełnie przypadkowy, wręcz wyrwany z tłumu gapiów, zostawał nagle ministrem pióra – czyli prawą ręką cesarza. Czysty absurd, lecz co najdziwniejsze, tacy „przypadkowi” ludzie najlepiej spełniali swoje zadanie. Kiedy jednak ich apetyt na pieniądze rósł niewspółmiernie do ich lojalności, cesarz znowu awansował biedaka. Postępowanie nielogiczne, ale niezwykle skuteczne. Jednak właśnie to okazuje się słabym ogniwem w potężnej machinie władzy. Dzięki hojnym wypłatom, Etiopia staje się krajem wręcz stanowym. Elita rządząca , to bogaci, zarozumiali i krnąbrni panowie. Rządzeni , to biedni rolnicy i robotnicy. Szybko dochodzi do wewnętrznych konfliktów wśród służby władcy. Każdy stara się być blisko cesarza, gdyż to oznacza nowe i coraz większe pieniądze. Do głosu zaczyna również dochodzić nowa i niezwykle świadoma grupa ludzi – studenci. Okazuje się , że dobroć cesarza nie zostaje doceniona. Młodzież wysłana na zagraniczne studia powraca gruntownie zmieniona. Nie chce budować Etiopii, lecz zmieniać i dostosowywać do wzorców europejskich. Państwo zaczynają rozdzielać wewnętrzne konfliktu i spory. Zaczynają powstawać tajne organizacje i spiski. Walczą elity, buntują się studenci, nawet chłopstwo, w którym cesarz widział jedyną ostoję domaga się swoich praw. Stopniowo krąg się zacieśnia – cesarz traci poparcie, reaguje nerowo i nieobliczalnie. Ostatni ratunek widzi w zawsze wiernej armii. Wojsko wychodzi na ulice, tłumi wiece, zabija demonstrantów. Kraj wyraźnie stacza się na dno. Wkrótce buntuje się armia, wybucha ogólnonarodowa rewolucja. Kapuściński jednak celowo powraca do postaci cesarza. Przedstawia go jako człowieka opuszczonego i zdradzonego. Cesarz pragną dobra ludu, chciał go podnieść z brudu i biedy Afryki. Pragnął jednak za wszelką cenę pozostać u władzy, chciał stać na czele, być autorytetem, władcą, bogiem… . Wszystko to stwarza nam jednolity i niezwykle uniwersalny obraz władcy absolutnego. Władcy, który pragnie zagospodarować kraj jak własne poletko, dążąc do realizacji swoich absurdalnych i chorych wizji.

„Cesarz” Ryszarda Kapuścińskiego to książka niezwykle mądra i rzeczowa. Przedstawia władze totalitarną w sposób ironiczny i groterskowy. Kapuściński stara się przekazać nam, że totalitaryzm i despotyzm to system chory i niewydolny. Jego wewnętrzne sprzeczności prędzej czy później doprowadzą do jego śmierci. Szczególnie dobrze widać to w ostatnich scenach „Cesarza” , w których żołnierze wręcz symbolicznie zamykają na klucz drzwi do pałacu byłego cesarza. Cesarz staje się ofiarą systemu, który sam stworzył. Dochodzi więc do tak zwanej autokompromitacji władcy i jego idei. Autokompromitacja to również późniejsze zachowanie Hajle Sellasje, który pozbawiony wszystkiego, ciągle uważa się za cesarza Etiopii. Pomimo biedy, nie pozbywa się godności, lecz żyje dalej tak , jak powinien żyć prawdziwy cesarz. „Cesarz” jest książką, która bezpośrednio ośmiesza totalitaryzm, a zwłaszcza kraje tak zwanego realnego socjalizmu. Szczególnie duże podobieństwo widać z epoką gierkowską w Polsce (budowanie i umacnianie kraju). W książce wyczuwa się satyrę, ironię, groteskę. Jednak środki te nie są sztucznie dodane. Wszystkie one wynikają z umiejętnego i prawdziwego przedstawienia faktów. Świadczy to o niewątpliwym talencie reporterskim autora. Kapuściński to pisarz , który poprzez ukazanie intymnego i lokalnego problemu, potrafi odnieść to do problemów ogólnonarodowych, światowych. W „Cesarzu” dokonał Kapuściński genialnej rzeczy, łącząc reportaż, wywiad i kronikę w jedną całość. O „Cesarzu” nie można powiedzieć , że jest pełnym reportażem, nie jest rónież „pełnowymiarową” powieścią. Kapuściński tworzy zupełnie nowy , ale jakże wspaniały i nietypowy gatunek literacki. Wszystko to powoduje , że „Cesarz” jest książką naprawdę godną polecenia.

Maciej Skórczewski

Bilbiografia.
1. Tomasz Januszewski „Slownik Pisarzy i Lektur”
2. „Literatura Polska” Przewodnik Encyklopedyczny PWN
3. Milkowski T., Termer J. „Leksykon Dziel i Tematow literatury polskiej” ,Ksiazka i Wiedza 1999
4. Piotr Ramcewicz „Leksykon polskich pisarzy wspolczesnych”

ps. Tekst powstał w 2000 roku jako praca zaliczeniowa z języka polskiego. Ocena 4 (głównie za błędy ortograficzne 🙂 . Po latach kiedy przeczytałem książkę jeszcze raz rozumiem ją zupełnie inaczej…powyższa praca chyba została napisana zbyt dosłownie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*