Anna Goc. Laureatka VI Konkursu Stypendialnego im. Ryszarda Kapuścińskiego.

Anna Goc
Anna Goc
UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
Anna Goc, foto. Adam Golec
Anna Goc, foto. Adam Golec

Z przed­sta­wio­nych Fina­li­stów Kapi­tuła wybrała Lau­re­atkę VI edy­cji Kon­kursu Sty­pen­dial­nego im. Ryszarda Kapu­ściń­skiego Fun­da­cji Hero­dot. Została nią Anna Goc.

Krót­kie uza­sad­nie­nie:

Anna Goc chce oddać głos ludziom, któ­rzy nie sły­szą, mówią z tru­dem, a czę­sto nie mówią wcale. Odda­wa­nie głosu tym, któ­rzy mają głos słab­szy niż inni jest jed­nym z pod­sta­wo­wych zadań repor­tera, zwłasz­cza w spo­łe­czeń­stwie, w któ­rym ludzie dobrze sły­szący bywają czę­sto głusi na potrzeby słab­szych. (Choć ostatni Owsiak jest pocie­sza­jący).Pro­jekt Anny jest tak oczy­wi­sty, że wywo­łuje zdzi­wie­nie – dla­czego do tej pory nie powstała książka repor­ter­ska mówiąca o pol­skim spo­łe­czeń­stwie głu­chych. Nie wiemy nawet czy liczy ono pięć­dzie­siąt czy dwie­ście tysięcy osób. Zycie tej wiel­kiej grupy ludzi jest jakby uta­jone, ota­cza ich cisza. Mówią o sobie – mil­czący cudzo­ziemcy i to okre­śle­nie jest nie­po­ko­jące — czy nasz sto­su­nek do głu­chych nie ma cze­goś wspól­nego z ujaw­nio­nym nie­dawno sto­sun­kiem Pola­ków do obcych.


Pro­jekt nie­zwy­kle ważny, zwra­ca­jący uwagę na obo­jęt­ność swiata sły­szą­cych zawiera nie­zwy­kle cie­kawe, wręcz pasjo­nu­jące, wątki: – rola sły­szą­cych dzieci opie­ku­ją­cych sie głu­chymi rodzi­cami, spory wokół języka migo­wego, marze­nie głu­chych o miej­scu i środo­wi­sku, w któ­rym poczu­liby sie zro­zu­miani i zwią­zane z tym uto­pijne pro­jekty, walka o prawa głu­chych, mię­dzy innymi w pra­wo­daw­stwie doty­cza­cym jezyka. Pro­jekt świad­czy o tym, że autorka jest do niego dosko­nale przy­go­to­wana, ma pre­cy­zyjny plan pracy i wielu roz­mów­ców. Nagra­dza­jąc panią Annę Goc wyra­żamy nadzieję, że przy­ło­żymy sie do powsta­nia waż­nej ksiażki spo­łecz­nej, która głu­chym pomoże, a do sły­szą­cych gło­śno prze­mówi.
Oczy­wi­ście nie jest tak, że przy­zna­li­śmy sty­pen­dium pani Annie Goc tylko ze względu na pro­po­no­wany przez nią temat: temat ważny spo­łecz­nie. To istotny powód, ale nie jedyny.

Waż­nym argu­men­tem są także wcze­śniej­sze arty­kuły autorki dru­ko­wane na łamach „Tygo­dnika Powszech­nego”. Wymie­nię w kolej­no­ści chro­no­lo­gicz­nej: „Dom duszny” (napi­sany razem z Mar­ci­nem Żyłą) z 2014 roku o „gru­pie pani Ireny”, czyli o sek­cie dzia­ła­ją­cej w jed­nym z miast pół­noc­nej Pol­ski; „Wra­cają do dziś” z 2015 roku – o hodow­cach gołębi na Śląsku i wresz­cie „Głu­sza” z sierp­nia 2016 – repor­taż, który jest swo­jego rodzaju zwia­stu­nem pla­no­wa­nej książki o świe­cie ludzi głuchych.

Wymie­nione tek­sty świad­czą nie tylko o solid­nym opa­no­wa­niu warsz­tatu dzien­ni­kar­skiego, ale też o słu­chu na rze­czy­wi­stość i talen­cie lite­rac­kim autorki. Mamy nadzieję, że wszyst­kie te walory znajdą odbi­cie w ambit­nie zapla­no­wa­nej książce „Mia­sto Głu­chych”.
Naszej Lau­re­atce ser­decz­nie gratulujemy!

Autor foto­gra­fii: Adam Golec

http://www.fundacjaherodot.com.pl/

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*